niedziela, 1 kwietnia 2012

Sałatka z kozim serem, wołowiną i sosem czosnkowym


Kolejny objaw smaku na "coś". Zachciało mi się czegoś a'la shoarma. A że klimatu na wielkie gotowanie nie miałam zrobiłam zrobiłam sałatkę. Dziwnym, jak na mnie, składnikiem są oliwki, ponieważ ich nie lubię ;) 
Moja przyjaciółka powiedziała kiedyś, że dopiero 16 oliwka smakuje- ja zjadłam ich o wiele więcej i jakoś do nadal nie mogę się przekonać. Te natomiast są inne w smaku- tak jakby kiszone, dlatego znalazły się w mojej sałatce. 
  • poszatkowana sałata lodowa;
  • pokrojone pomidory koktajlowe;
  • oliwki;
  • podsmażona z ulubionymi przyprawami wołowina (u mnie sól, czosnek i peperonchino);
  • przypieczony ser kozi;
  • szczypiorek;
  • ulubiony sos - np sos czosnkowy
Wołowinę pokrojoną w paseczki smażymy jak tak, żeby przypiekła się z zewnątrz. Czym cieńsze kawałki tym łatwiej to wykonać bez "przesuszenia" mięsa. Mięso nie musi być gorące, kiedy dodajemy je do sałatki- na zimno smakuje równie dobrze. Natomiast sałatka powinna być podana natychmiast po wyjęciu sera z piekarnika.


Ser kozi po upieczeniu jest chrupiący na zewnątrz, kremowy w środku w obwodzie, w samym środku ma taką twarogową konsystencję.  Tajemnicą ładnego podania jest to, że zapiekamy odcięte "końcówki" sera, tak że skórka jest również pod spodem. Inaczej ser rozpłynie się nam w naczyniu. A kombinacja składników tej sałatki i sosu czosnkowego jest po prostu przepyszna.

1 komentarz:

  1. Wow! Ale jazda! I ten przypieczony kozi ser...poezja! ;)

    OdpowiedzUsuń